Zima dla każdego rowerzysty to ciężki okres. Jedni kręcą kilometry na trenażerach, inni pomimo niesprzyjających warunków trenują na zewnątrz. Jeszcze inni przebierają nerwowo nogami i dopieszczają swoje maszyny w zaciszu domu. I kiedy wreszcie pogoda pozwoli na pierwsze jazdy, wszyscy wymienieni ochoczo ruszają w trasę. Pęd, wiatr, słońce – czysta radość! I nagle… Bum! Awaria! Nasz rower ma usterkę!
No cóż, zdarza się. Jeżeli jest to jakaś prosta awaria, możemy sobie z nią poradzić w terenie. Z grubszymi sprawami musimy jakoś dotrzeć do domu lub serwisu rowerowego, by tam rozwiązać problem.
W niniejszej publikacji wskazujemy najczęstsze usterki w rowerze, które przydarzają się miłośnikom dwóch kółek, oraz sposoby ich rozwiązania.
Najczęstsze usterki rowerowe to:

Brak powietrza w kole
Bez wątpienia jest to najczęstsza awaria w rowerze. Powodem może być nieszczelność dętki lub w przypadku systemu bezdętkowego dziura w oponie. Rzadziej „flak” może być spowodowany uszkodzeniem zaworka w wentylu. Pomoże tu wymiana dętki lub naklejenie łatki. W oponie bezdętkowej, jeśli dziurki nie zakleiło mleczko uszczelniające, należy założyć dętkę lub zatkać dziurę knotem. W każdym wypadku należy pamiętać o dokładnym sprawdzeniu opony, czy nie zostało tam szkiełko, cierń lub inne ciało obce. Uszkodzony zaworek wentyla trzeba wymienić na nowy.
Niedziałające hamulce
Hamulce to ważna rzecz! Dlatego trzeba zwracać na nie szczególną uwagę i sprawdzać ich działanie przed każdym ruszeniem w trasę. Fizyka jest nieubłagana: tam gdzie hamowanie, tam tarcie. A tarcie klocków hamulcowych o powierzchnię hamowania powoduje zużycie. Dlatego trzeba regularnie sprawdzać stan okładzin, aby w sytuacji krytycznej nie wpaść w tarapaty. Zużyte klocki trzeba jak najszybciej wymienić na nowe, zgodne z typem hamulca, którego używamy.
Inną popularną usterką jest zbyt głęboko wpadająca dźwignia hamulca. W przypadku hamulca mechanicznego spowodowane to może być zerwaną linką, a hydraulicznego – wyciekiem płynu. O ile wymiana linki jest dosyć prosta, tak uzupełnianie płynu wymaga specjalistycznych narzędzi.
Rozregulowane przerzutki
Przerzutki rowerowe to dość skomplikowane urządzenia. Sterują położeniem łańcucha na zębatkach i dlatego dość łatwo mogą się rozregulować. Najczęstszym powodem usterki jest rozciągnięcie linki. Jeżeli przerzutka nie trafia w biegi minimalnie, należy ja ustawić przy pomocy śruby baryłkowej. Wykręcamy ją aby naprężyć linkę: to ułatwia wskakiwanie łańcucha na wyższe biegi lub wkręcamy w celu poluzowania linki. W sytuacji, gdy biegi zupełnie nie działają, a łańcuch zahacza o sąsiednie zębatki, należy sprawdzić, czy hak i sama przerzutka są proste. Prostowanie wykonujemy z największą ostrożnością, gdyż bardzo łatwo jest złamać hak lub przerzutkę, co pociągnie za sobą większe koszty naprawy.
Uszkodzona przerzutka
Kiedy prostowanie przerzutki się nie uda i coś pęknie, musimy jakoś dostać się do domu lub serwisu. Jazda na którymś ze skrajnych przełożeń nie będzie należała do przyjemności. Za pomocą śrub zakresowych można ustawić najwygodniejszy bieg i ruszyć w drogę po pomoc. Czasami jednak uszkodzenie jest tak duże, że jakakolwiek regulacja staje się niemożliwa. Co bardziej zapobiegliwi rowerzyści wożą w swoim niezbędniku skuwacz do łańcucha i zestaw kluczy. Pozwoli to wypiąć łańcuch z przerzutek i skrócić go do odpowiedniej długości zostawiając na wybranym biegu.
Pęknięty hak przerzutki
Wózek przerzutki wygiął się lekko w stronę koła? Jest na to sposób. Trzeba tylko przytrzymać, lekko pociągnąć i… Bach! Pękło! Jest to dość popularna awaria. No trudno, trzeba wymienić hak przerzutki. Żeby nie było zbyt łatwo, konieczne jest dopasowanie odpowiedniego wzoru, a jest ich 900. Słownie: dziewięćset! Jeśli nie masz zapasowego haka, weź połamane części i udaj się do sklepu po nowy. Sytuację może na chwilę uratować awaryjny hak przerzutki. Jest uniwersalny i pasuje do każdego roweru, ale jest to rozwiązanie tymczasowe. Można też postąpić jak w przypadku uszkodzonej przerzutki i skrócony łańcuch ustawić na dogodnym przełożeniu.
Krzywe koło
Koło ocierające o klocki hamulcowe lub – o zgrozo – o ramę, poważnie utrudnia jazdę. Może też stać się przyczyną uszkodzenia ramy. Dlatego nawet małe „bicie” obręczy należy jak najszybciej zniwelować. Niewielkie nierówności usuwamy kręcąc nyplami przy szprychach. W miejscach, gdzie obręcz dotyka klocków hamulcowych naciągając szprychy prostujemy koło. Do większych uszkodzeń trzeba użyć centrownicy.
Jeżeli w terenie pękła szprycha można spróbować nieco brutalnej metody. Należy zdjąć koło, zlokalizować miejsce, gdzie obręcz jest krzywa i uderzyć nim o ziemię. Zaleca się daleko posuniętą ostrożność. Łatwo przesadzić z siłą. Obserwuj koło i w razie pogorszenia sytuacji powtórz czynność.
Łańcuch spadający z zębatek
Rozregulowana przerzutka może doprowadzić do tego, że nasz łańcuch, niczym Wiliam Wallace w Braveheart, wybierze wolność i spadnie z zębatki. Po odpowiednim wyregulowaniu śrubek zakresowych wszystko powinno wrócić do normy. Czasami jednak okazuje się, że to za mało. Co jakiś czas trzeba kontrolować zużycie łańcucha. Zbyt luźny łańcuch nie trzyma się prawidłowo na zębatkach i może wpaść między koronkę kasety a ramę. Należy wymienić łańcuch na nowy, zgodny z ilością biegów w naszym rowerze
Zerwany łańcuch
Nie zawsze mamy szczęście i łańcuch może się zakleszczyć pomiędzy ramą a najmniejsza zębatką kasety lub mechanizmu korbowego. Zdarza się też, że łańcuch wpadnie między kasetę i szprychy. Jeżeli przegapimy to i naciśniemy mocniej na pedały, może dojść do zerwania łańcucha. W takiej sytuacji przy pomocy skuwacza trzeba usunąć uszkodzone ogniwa i połączyć je przy pomocy spinki. Pamiętajmy o dobraniu spinki odpowiedniej do szerokości naszego łańcucha.
Skrzypiący łańcuch
Rdza to największy wróg łańcucha rowerowego. Na szczęście jej pojawienie się zapowiada dźwięk rozdzierający serce serwisanta i serwisantki, czyli skrzypienie. Dźwięk ten przypomina jęk potępionej duszy w nawiedzonym domu. Wystarczy odrobina oliwki lub wosku i wszystko wraca do normy. Odpowiednio zakonserwowany łańcuch w ciszy wykonuje swoje zadanie i pozwala cieszyć się jazdą.
Pęknięta oś koła
Koło powinno pracować w jednej płaszczyźnie. Każde odchylenie na bok oznacza jakiś problem. Pęknięta ośka często mylona jest ze scentrowanym kołem. Lepiej nie czekać, aż koło zablokuje się podczas jazdy. Grozi to lotem przez kierownicę jak w kreskówkach Looney Tunes. Do wymiany ośki potrzebne są specjalistyczne klucze. Jeśli takich nie masz, lepiej oddać rower do serwisu.
Pęknięta oś w pedale
Pedały są jednym z pierwszych punktów styku rowerzysty z rowerem. Bez nich nie da się prawidłowo napędzić pojazdu. Luzy, zgrzyty lub inne podejrzane dźwięki mogą zwiastować uszkodzenie osi lub łożyska pedału. Jeśli jednak przegapiłeś ten moment i ośka pękła, musisz wymienić pedały. Pamiętaj, że lewy i prawy pedał mają różne gwinty i sprzedawane są w kompletach.
Luz na sterach
Częstą, ale też łatwą do przeoczenia awarią roweru, jest luz w układzie sterów. Najłatwiej to zdiagnozować zaciskając przedni hamulec i próbując poruszyć rowerem w przód i tył. Jeśli wyczuwalne jest stukanie, trzeba skręcić śruby regulujące stery. Robimy to odpowiednio do posiadanego typu sterów. Awaria ta może nieść bardzo poważne konsekwencje. Długotrwała praca rury sterowej widelca w płaszczyźnie nie przewidzianej przez producenta może doprowadzić do pęknięcia. Cieszyć się z tego będzie tylko protetyk.
Podsumowanie
Regularne przeglądy i samodzielne naprawy roweru mogą być bardzo przyjemne, jeśli dysponujemy odpowiednią wiedzą i narzędziami. Dzięki nim lepiej poznajemy swój sprzęt i w sytuacji nagłej, łatwiej jest zareagować. Bez wiedzy i porządnych narzędzi daleko nie zajedziemy. W razie jakichkolwiek wątpliwości lepiej jest oddać rower osobom kompetentnym. I apelujemy – nie bójmy się przyznać do błędu. Mechanicy i mechaniczki naprawdę wiedzą, kiedy ktoś sam próbował naprawiać i poniósł klęskę. Przyznanie się do niepowodzenia ułatwi pracę specjalistom i specjalistkom.
Naprawa usterek rowerowych
Jeśli awaria roweru przydarzy się Ci w Krakowie lub okolicy, to możemy polecić nasz serwis rowerów – stacjonarny i mobilny.
Jesteśmy do Twojej dyspozycji:
- pod numerem telefonu: +48 792 232 666
- pod adresem e-mail: pomoc@dralbin.pl
- stacjonarnie: ul. Radziwiłłowska 19/1, 31-026 Kraków